środa, 16 lipca 2014

cz. 1


Amelie klęczała na swoim śnieżnym dywanie. Jej drobne i blade dłonie leżały na kolanach. Jej błękitne oczy świdrowały po pokoju. Po lewej stronie było łóżko z dokładnie naciągniętą narzutą, erażetka i lampa nocna. Po lewej było biurko na którym stał laptop, krzesło i mała szafka, a naprzeciw niej było okno wychodzące na zatłoczoną ulicę.
 Dziewczyna wstała w lekkim zamyśleniu. Jej sięgające łopatek falujące blond włosy były zaczesane w dokładny kucyk. Do tego miała na sobie luźną białą koszulę i jeansy. Stopy miała bose.
-Gdzie jest moja mała siostrzyczka? –usłyszała z korytarza głos Nathaniela jej starszego brata. Nate miał dwadzieścia lat. Piękne, włosy o barwie piasku, brązowe oczy, które wyrażały wszystko to co czuł. Piękna, silna postawa i lekko opalona skóra.
 Amelie usłyszała kroki, a potem skrzypnięcie otwieranych drzwi. Nate wyglądał olśniewająco jak zawsze. Miał na sobie czarną bluzkę i luźne jeansy.  Ostre rysy i długie rzęsy. Ich matka, pani Quinn uwielbiała patrzeć na chłopaka. Za to Amelie mogła się cieszyć wspaniałą figurą i  pięknymi oczami. Dziewczyna miała wzięcie u chłopaków tak jak jej brat u dziewczyn. W końcu Nate’owi zachciało się ustatkować.
 Jutro był jego wielki dzień miał wziąć ślub z piękną, mądrą, miłą i kulturalną Eleonorą Larc. Jego narzeczona miała krótkie, sięgające ramion włosy o barwie kory z drzewa, kalifornijską cerę i czarne oczy.
-Wszyscy cię szukają –powiedział i ręką przejechał po swoich włosach.
-Wszyscy… Wszyscy znaczy nikt. Prawda? –Spytała i podeszła do okna. Pogoda była okropna. Padało.
-Am… -Zaczął Nate ale się powstrzymał.
-Słucham braciszku –Powiedziała i uśmiechnęła się ironicznie.
-Siostrzyczko… -Nate nie dawał za wygraną. Amelie nawet nie spojrzała w jego kierunku.
Dziewczyna powoli odwróciła się od okna i podeszła do drzwi. Otworzyła je i zbiegła po schodach. Podeszła do drzwi wyjściowych.
-Czekaj!
~Lissa

Hej!

Hej miłośnicy książek fantasty!
Na tym blogu będę pisać swoje opowiadanie fantasty nie mające jeszcze tytułu. Mam nadzieję, że wam się spodoba i że pomożecie mi wymislić jakiś tytuł dla powieści.